środa, 28 marca 2012

Wczesna wiosna na balkonie

W Warszawie mieszkaliśmy na parterze i mieliśmy 40 m2 ogródka , japońską wierzbę co kwitła na różowo , wybujałego migdałka który nigdy nie zakwitł , clematisy - różowy i fioletowy , różowy rododendron który kwitł raz na dwa lata - ot kawałek różowego pachnącego kawałka zieleni . Przeprowadzając się chcieliśmy po prostu gdziekolwiek mieszkać , trafiliśmy bardzo dobrze . Co prawda nie ma ogródka ale jest balkon - nie za duży , ale w odpowiednim kształcie . Mam plan żeby był przedłużeniem mieszkania . Marzy mi się poranna kawa przy stoliku .... To początki ale już nabiera kształtu ...

My balcony on early spring . Just a beggining. Take a look at lovely , just rising , spring flowers . Blue magic , daisies , primulas ... what can you whant more. A cafee at my new-made table would be lovely every morning. 



 Stolik , który czeka na twórczą realizację , na razie to blat mdf pomalowany na biało .
















Koszyki wszystkie które miałam pomalowałam na biało , jeszcze myślę co by dodać : etykietki , kokardy ??? na razie przebieram w skrawkach tkanin . Na pierwszym planie nieśmiałe szafirki - nazwa eng. BLUE MAGIC bardzo mnie zachwyciła . Oczywiście nie mogło zabraknąć narcyzów , są te ktore rozkwitły i te które już , już ... lada dzień .


 Prymulki  - najbardziej lubię różowe . Trawniki tu w Olten są po prostu usiane nimi . Raj prymulkowy  można rzec . Szkoda mi było zawieszac skrzynki po drugiej stronie , kto by je podziwiał .


 I widok poglądowy ... Prawie cały balkon . Prawie bo po lewej stronie jest jeszcze nisza np. na szafe , u mnie na razie stoją posadzone w koszykach begonie , czarna ziemia po prostu , mam nadzieje że wkrótce cos wyrośnie . Zakupiłam też do posadzenia - nazwa niem. renulken , nie wiem jak po polsku - mama nadzieję że wyrosna , bo mam zamiar je przesadzić do skrzynek .



Temperatura tutaj - około 20 st. , slońce swiecie , wszystko kwitnie i .... kwitną magnolie.

poniedziałek, 26 marca 2012

Pirackie broszki i najlepsze czekoladowe ciasto

Urodziny Starszego Syna ...

My son's 5th birthday and present for birthday friend . And a pirate birtday cake .

 Nie mogło obyć się bez prezentów dla koleżanek . Broszki bardzo dziewczęce a za razem utrzymane w tematyce przyjęcia , jeżeli  ktoś jeszcze nie wie muszą być piraci .


 Broszki kwiatki to broszki inspirowane broszkami  LLOOKI  , a od spodu  satynowa wstążka w kropki i szyfonowa wstążka niebieska  ułożona wg. pomysłu GREEN CANOE .


I najpyszniejsze na świecie czekoladowo - czekoladowe ciasto z mnóstwem czekolady mlecznej, przełożone delikatnym czekoladowym kremem mascarpone. Przepis wkrótce - co najważniejsze wszystko mieszane łyżką , bez miksera i takie proste . Powstało z połączenia moich ulubionych czekoladowych muffinek i czekoladowego kremu z makaroników - przepisy z ulubionego kucharskiego bloga mojewypieki.blox.pl .  




Na potrzeby urodzin ciasto obłożone masą marcepanową . Tort - mapa piracka : szlak prowadzący do skrzyni umarlaka z dwiema czarnymi perłami i stopy pirata ARRRR ... .Dzieciom się podobała szczególnie skrzynia , którą podzielili i zjedli . 

piątek, 23 marca 2012

Morskie opowieści .

Z moimi projektami jest tak że nie mogę zacząć następnego dopóki nie skończę poprzedniego . Można powiedzieć że narzutka na łóżko syna trochę mnie wymęczyła , patrzyła na mnie ponad 2 tygodnie , w niektóre wieczory powstawały kolejne elementy , w inne patrzyła i straszyła mówiąc - Dokończ , dokończ.

For my son 1st blanket I made with pirate pattern . 












Wcześniej powstały jeszcze zasłony . Pomysł poddała mi Asia z http://mylittlewhitehome.blogspot.com . Ja wykorzystałam to co miałam w zasobach -  długość poszczególnych kawałków nie mogła być inna , po prostu w trakcie roboty okazało się że niektóre są zbyt krótkie żeby mogło być inaczej .














Narzutka , letnia kołderka :  morsko - piracka dla mojego 5 latka . Hmmm... gdzie ten czas tak zleciał ???







A jaką mamy wiosnę ... w następnym poście . Praca na balkonie wre .... 



poniedziałek, 12 marca 2012

Wiosna , wiosna , wiosna ach to ty ...

Zapraszając do domu wiosnę otaczam się kwitnącymi kwiatami . Od tygodnia rozkwitają azalie - piękne białe , ich wspaniała zaleta to to że nie pachną . Hiacynty piękne , lecz pachną na potęgę , w małym mieszkaniu zapach jest nie do zniesienia . Na szczęście hiacynty przekwitły, ustępując miejsca żonkilom.

Spring i my swiss home . Like a lot .



 Wprowadzam powoli kolor do mieszkania . Tak więc nowe zasłony w słodkim różu na początek .







  Za oknem jak widać ścięto nam drzewo , ogolono do koniuszków gałęzi . Drzewo jest smutne i takie gołe , ale odsłoniło nam widok . I to jaki...


 Co słychać na podwórku ? Wśród wielu wiosennych kwiatów , pierwsze pokazały się przebiśniegi - kwitną już od 2 tygodni . Swoje białe główki pokazały jak tylko śnieg zaczął topnieć . Zdjęcia trochę spóźnione , bo tu w Szwajcarii wiosna już od ponad 2 tygodni .